The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

Awatar użytkownika
Kadren
Posty: 129
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:11

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#31

Post autor: Kadren » 25 gru 2015, 23:09

Jest oficjalnie zdementowane przez P. Hidalgo, że tam jest "Curses", zamiast "Cousin".

A przy okazji strasznie kłuje w oczy to Awekens w tytule topica :P
Kadren Sal, Manipulator and Lorekeeper from the Brotherhood of the Sith

Awatar użytkownika
Avaccus
Lord
Posty: 1221
Rejestracja: 26 wrz 2015, 18:19

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#32

Post autor: Avaccus » 25 gru 2015, 23:36

Yormi pisze:Jest oficjalnie zdementowane przez P. Hidalgo, że tam jest "Curses", zamiast "Cousin".
Coś mi to "curses" nie pasuje do całego zdania ;)
Avaccus, Lord of Chaos, Chancellor of the Brotherhood of the Sith
"Miecz to broń kobiet. Spraw sobie topór."

Awatar użytkownika
Lupus
Lord
Posty: 729
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:17

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#33

Post autor: Lupus » 26 gru 2015, 00:37

Tylko winni się tłumaczą!
Lupus, Lord of Wrath and Grand Inquisitor from the Brotherhood of the Sith
"Even the truth has its uses." - Darth Krayt

Massny
Posty: 220
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:32
Lokalizacja: Rhegl

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#34

Post autor: Massny » 26 gru 2015, 21:42

I wszystko jasne :)

Obrazek
Massny, Stalker from the Brotherhood of the Sith
"Life... death... the one is the same as the other" - Darth Kruhl

Awatar użytkownika
Ahriman'sabaoth
Lord Honorowy
Posty: 1286
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:54

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#35

Post autor: Ahriman'sabaoth » 28 gru 2015, 08:15

Lupus pisze:widowni bijącej brawo jak wchodzili starzy bohaterowie
:shock:
Jestem, który jestem.

Awatar użytkownika
Aquarius
Lord
Posty: 718
Rejestracja: 03 paź 2015, 19:12

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#36

Post autor: Aquarius » 28 gru 2015, 08:57

No i co się dziwisz. Pewnie spora część widowni pamiętała starą trylogię ze swej młodości i widok poruszających się jeszcze zgredów dawał jej nadzieję. Oni Żyją! Oni Żyją! I można dyskretnie schować balkonik czy inny worek na mocz. Przynajmniej na chwilę. Taka Nowa Nadzieja AD 2015 :D
Aquarius, Lord from the Brotherhood of the Sith

Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy

Awatar użytkownika
Ahriman'sabaoth
Lord Honorowy
Posty: 1286
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:54

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#37

Post autor: Ahriman'sabaoth » 28 gru 2015, 09:11

Młody Gierek im nie wystarczy? :shock: ;)
Jestem, który jestem.

Massny
Posty: 220
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:32
Lokalizacja: Rhegl

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#38

Post autor: Massny » 28 gru 2015, 09:34

Stało się, obejrzałem film... i nie wiem co powiedzieć. Jedyne co mi się w nim podoba, to efekty specjalne, i nie mówię o istotach żyjących, czy tam mieczach. Świetnie zrobili latanie wszelakiej maści pojazdów... i tyle. Nie wiem gdzie to wszystko zmierza, ale boję się, boję się o galaktykę. Mroczny Lordzie, róbmy coś! Bo jak ma rządzić Ruch Stetryczałych Oporników, czy też dziwny twór zwący się First Order, to ja dziękuję.
First Order... przepychanki jak przedszkolu, i pedałkowaty markiz del Ren, który "młodej" do pięt nie dorasta. Co prawda od Ewoków wpierd...l nie dostali, ale... Zaprawdę powiadam, zróbmy coś i to z przytupem, po flociarsku, tak by się kurz w końcu na Korribanie uniósł... bo jak będziemy czekać na dalsze części, by zobaczyć co będzie i dopiero wtedy się dostosować do sytuacji... to ja sam nie wiem co będzie. W końcu wspomniano o NAS, w kantynie (fajnej nawiasem mówiąc).
Massny, Stalker from the Brotherhood of the Sith
"Life... death... the one is the same as the other" - Darth Kruhl

Awatar użytkownika
Aquarius
Lord
Posty: 718
Rejestracja: 03 paź 2015, 19:12

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#39

Post autor: Aquarius » 28 gru 2015, 11:02

Trochę czasu minęło, poukładałem sobie nieco, więc pora na refleksje. Nie jest to zły film, na pewno lepszy od TNT w całości, jednak mem niedosyt. I nie ma sensu powtarzać po poprzednikach, w większości się zgadzam z Waszymi odczuciami czy przemyśleniami.

Film jest abramsowy tak wyraźnie, że trudno byłoby tego nie odgadnąć nawet bez oglądania czołówki. Charakterystyczne maniery reżysera są jego znakiem firmowym. To dobrze. Bo najfajniejszą wartością dodaną są prawdziwe dekoracje. Mimo mej szczerej miłości do technologii komputerowych (ale niespodzianka) od czasu onanizmu Lucasa green screenem miałem obrzydzenie do tych technik, zwłaszcza w SW. Są fajne, dają możliwości. Ale udawana interakcja aktora z zielonym pudełkiem nie zastąpi tejże z prawdziwym kamieniem, nawet zrobionym z pianki i farby w spreju. Sokół był namacalny, szturmowcy klekotali pancerzami (o ile pamiętam na potrzeby TNT nie powstała ani jedna pełna zbroja, były tylko części do zbliżeń, reszta dorysowana), a plenery... Plenery to odrębna historia, ekipa od ich wyszukiwania powinna dostać premię. Brakło tylko lasu krzyży, a to nic śmiesznego. Poza tym abramsowa kamera i montaż. Owszem, manieryczne, lecz pasowały. No i tu zaczyna się „to źle”, że Abrams. Bo nazbyt często miałem wrażenie oglądania kolejnej odsłony Star Treka, że zaraz ktoś wyskoczy z Pierwszą Dyrektywą a z kąta wychynie Spock i logicznie wyjaśni sytuację. Niestety ST były wcześniej i zdefiniowały ten styl kręcenia. Owszem, od metody jest odstępstwo, niestety na minus dla całości, o czym w innym miejscu (tak, to fizyka, a raczej jej nieprawdopodobieństwa kwadrat plus).

Na pewno na uwagę zasługuje nieźle poprowadzony wątek tetryków. Małpolud już nie jest taki fest, trochę niedomaga. W starej trylogii gdyby dostał postrzał to pewnie by się tylko wkurzył i zrobił rozpierduchę, tutaj dziadunio poleguje na kozetce i marudzi. Relacje Hana z żoną też są dobrze zrobione. Ten dystans, nieporadność w kontaktach. Bez dydaktyki i zbędnych opowieści widać jak gdzieś tam w przeszłości powiedziano zbyt wiele słów, jak wykopano rowy. A łatwo było wpaść w pułapkę ckliwego sentymentalizmu. Leia ja ciebie a ty mnie! I buzi dupci czekoladki. Na szczęście nie było. IMO duży plus. Zwłaszcza w obliczu pomysłu na synalka z wiadrem na głowie. Boję się tylko, że następcy te wątki popsują i zrobią z tego jakąś familijną popierdułkę.

Kolejną niezłą sprawą jest całkiem zgrabne potraktowanie przemocy. Jak na disnjowskie standardy i (w sumie nie do ukrycia) familijny target. Tak sobie rozstrzelać wioskę? Nie zapędzić w niewolę, nie ograbić, a z przyłożenia w łeb? Co prawda pojechali z tym strzelaniem w kręgu, to takie filmowe i da się zamknąć w zgrabnym kadrze. W ogóle jak imperialni (sorry, ale jakoś nie mogę się przekonać do orderowania, bo mi się to kojarzy z New Order, a to klęska jest po Joy Division i mam uraz, poza tym prościej i krócej ;) ) atakują, to robią to całkiem serio.

No i sam pomysł ze schematem przeniesionym z ANH mi się podobał. Szczególnie gdy dodać do tego smaczki z odwracaniem relacji. Co prawda łyżką dziegciu jest emoludek, aż podświadomie oczekiwałem że na moście, w czasie konfrontacji z tatuśkiem, po zdjęciu garnka rozedrze też szatki na klacie i będzie świecił kryształkami, ale ogólnie nie jest źle.
Aquarius, Lord from the Brotherhood of the Sith

Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy

Massny
Posty: 220
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:32
Lokalizacja: Rhegl

Re: The Force Awekens [ZE SPOILERAMI]

#40

Post autor: Massny » 30 gru 2015, 19:37

Im więcej oglądam VII (mam na kompie), to bardziej się do tej części przekonuję. Coraz bardziej "lubię" Rey, markiz Ren wkurza mnie nadal... ;)
Massny, Stalker from the Brotherhood of the Sith
"Life... death... the one is the same as the other" - Darth Kruhl

ODPOWIEDZ