The Last Jedi [ZE SPOILERAMI]

Awatar użytkownika
Ahriman'sabaoth
Lord Honorowy
Posty: 1285
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:54

Re: The Last Jedi [ZE SPOILERAMI]

#71

Post autor: Ahriman'sabaoth » 23 kwie 2018, 13:32

Avaccus pisze:
21 kwie 2018, 23:29
Nie każdy. Ja nie miałem żadnych oczekiwań i nie narzekałem 😈 Handluj z tym!
Ja nie miałem oczekiwań większych niż te, żeby obejrzeć trochę rozrywkowego kina "w kosmosie". Tymczasem dostałem badziew, gorszy jeszcze od produkcji Warnera ze świata DC :roll:
Jestem, który jestem.

Awatar użytkownika
Avaccus
Lord
Posty: 1197
Rejestracja: 26 wrz 2015, 18:19

Re: The Last Jedi [ZE SPOILERAMI]

#72

Post autor: Avaccus » 23 kwie 2018, 14:23

Ahriman'sabaoth pisze:
23 kwie 2018, 13:32
Tymczasem dostałem badziew, gorszy jeszcze od produkcji Warnera ze świata DC :roll:
Z tym się nie zgodzę, filmów z DC nie łykam. Każdy oglądałem na raty, na szczęście nie w kinie bo albo bym zasnął albo wyszedł.
TLJ było w mojej opinii tak samo kijowym filmem jak OT. Podobna ilość naiwności, dziur scenariuszowych i wyjaśniania świata, itd. Poza tym to tak jak Disneyowski Marvel - dużo się dzieje, miga błyska i jest ładnie (poza dwoma scenami) ;)
Avaccus, Lord of Chaos, Chancellor of the Brotherhood of the Sith
"Miecz to broń kobiet. Spraw sobie topór."

Awatar użytkownika
Nazaara
Stalker
Posty: 394
Rejestracja: 09 gru 2015, 17:15
Lokalizacja: Krayiss II (Kraków)

Re: The Last Jedi [ZE SPOILERAMI]

#73

Post autor: Nazaara » 23 kwie 2018, 14:24

Zia pisze:
23 kwie 2018, 05:46
Słyszałem "w kuluarach", że powstawal nawet o tym fik, ale gdy pomysł na dział "late night sith" upadł, to i jego zawieszono.
..........
Rze co? :shock:
Nazaara, Stalker from the Brotherhood of the Sith
"Do not care what other's think. Do what you must."

Awatar użytkownika
Ahriman'sabaoth
Lord Honorowy
Posty: 1285
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:54

Re: The Last Jedi [ZE SPOILERAMI]

#74

Post autor: Ahriman'sabaoth » 24 kwie 2018, 08:09

Avaccus pisze:
23 kwie 2018, 14:23
Z tym się nie zgodzę, filmów z DC nie łykam. Każdy oglądałem na raty, na szczęście nie w kinie bo albo bym zasnął albo wyszedł.
No ja dokładnie tak samo oglądałem TLJ. Gorzej jeszcze, że moja starsza latorośl, która łyka jak pelikan wszystkie te superduper historie o hirołsach, też była znudzona i zmuszeni byliśmy kończyć to "dzieło" innego dnia.
Naprawdę, nie zapamiętałem z tego filmu ani jednej sceny, ani jednego dialogu, nic. Nawet "sceny walki" nie zwróciły mojej uwagi, bo wydaje mi się, że lepsze widuję w Battlefroncie, kiedy zerkam młodemu przez ramię w czasie gry na konsoli.
TLJ jest dla mnie całkowicie byle jakie. Oglądam filmy rozrywkowe, żeby się rozerwać - na tym gniocie się zmęczyłem.
Czasem myślę, że takie filmy powinni kręcić spece od reklamy albo animatorzy cut scenek w grach komputerowych ;)
Jestem, który jestem.

ODPOWIEDZ