Książki spod znaku SW

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#11

Post autor: Kas'sil'arani » 21 mar 2016, 11:33

Ucieczka szmuglerów: Przygody Hana Solo i Chewbacki - ostatnia z przeczytanych młodzieżówek, tak jak Miecz Jedi i Ruchomy cel nie była marnowaniem czasu. Historia prosta: Han i Chewie mają wykraść rebelianta spod nosa pani oficer z Imperialnego Biura Bezpieczeństwa. Książkowy przykład tego, dlaczego należy najpierw strzelać, a potem pytać.
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#12

Post autor: Kas'sil'arani » 02 sie 2016, 12:29

Nowy świt - Pierwsze pozytywne zaskoczenie. O ile serial animowany Rebelianci dopiero pod sam koniec stał się dla mnie strawny (a teraz będę na niego czekać z utęsknieniem), o tyle komiks o Kananie jak i książka Nowy świt podobały mi się od początku. W powieści bohaterowie gonią się po górniczej planecie i jej księżycu i wydaje się, że nic ciekawego nie może z tego wyniknąć, a jednak czytałam z zainteresowaniem. Dobrze nakreśleni, wielowymiarowi bohaterowie, dobra, lekka narracja i wartka akcja stawiają tę książkę u mnie na pierwszym miejscu wśród pozycji nowego kanonu.
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

Awatar użytkownika
Ahriman'sabaoth
Lord Honorowy
Posty: 1286
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:54

Re: Książki spod znaku SW

#13

Post autor: Ahriman'sabaoth » 02 sie 2016, 12:41

Kas'sil'arani pisze:gonią się
A tfu... ;)
Jestem, który jestem.

Awatar użytkownika
Mercer
Executor
Posty: 864
Rejestracja: 28 lis 2015, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Książki spod znaku SW

#14

Post autor: Mercer » 12 wrz 2016, 13:37

Niedawno skończyłem książkę "Dziedzic Jedi" i... I w sumie nic. Normalnie, skończona książka zostawiała coś po sobie, jakieś przemyślenie bądź nadzieję na więcej. A tutaj szczerze nie odczułem nic - po prostu się skończyła. Niestety cała fabuła, mimo że posiada jakąś oś główną, wydała mi się zlepkiem pojedynczych "opowiadań". Luke Skywalker w tej książce zachowuje się jak typowa postać w stereotypowej grze cRPG. Poleć tam, żeby zdobyć to, potem leć gdzie indziej po coś innego. Potem jedna misja, do której były prowadzone przygotowania. Ale fabuła nijak mnie nie porwała. Ciekawym elementem były pierwsze próby korzystania przez Luke'a z Mocy - nieudana próba wpłynięcia na umysł Rodianina czy próby poruszania makaronu po stole.
Było w tej książce kilka elementów, mających najpewniej być humorystycznymi akcentami, jednak to się chyba autorowi nie udało według mnie. Ile razy można próbować wywołać coś na twarzy czytelnika tym, że Luke brudzi sobie czymś ubranie. O ile za pierwszym razem może wywołało to jakiś uśmiech, to za trzecim razem generowało to wyłącznie zażenowanie.

W mojej opinii książka jest raczej nijaka.
Mercer Ethirian, Executor and Lore Master from the Brotherhood of the Sith
The darkness has eyes and ears. And, sometimes, lightsabers.

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#15

Post autor: Kas'sil'arani » 10 paź 2016, 12:12

Dziedzic Jedi - Wbrew temu, co o niej słyszałam, czytało się ją przyjemnie. Na dobrym poziomie przygodówek młodzieżowych, różni ją od nich w zasadzie tylko objętość. Podoba mi się, że Luke i R2 są sami, bez reszty zwyczajowej ekipy. Fajne pierwsze próby świadomego sięgania w Moc.
Podoba mi się sposób działania Rebeliantów: Imperium do kogoś strzela? To trzeba mu pomóc! I heja rozwalać TIE. Inicjatywa zacna, ale czekam, aż ktoś wpadnie na pomysł i niech ta ostrzeliwana sierota będzie seryjnym mordercą. To wtedy Rebele wyświadczą przysługę społeczeństwu aż miło! Aż mnie korci taki ffik napisać ;)
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

Awatar użytkownika
Mal
Master
Posty: 807
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:28
Lokalizacja: Kraków

Re: Książki spod znaku SW

#16

Post autor: Mal » 12 kwie 2017, 19:04

Kas'sil'arani pisze:Temat założony do naszych wrażeń po lekturze.
By przywrócić ideę przewodnią tego tematu, wszelkie linki i informacje o książkach SW zostały przeniesione do tematu viewtopic.php?f=32&t=479 i tego się trzymajmy. Tu - opisy, wrażenia i recenzje, tam - linki, promocje, konkursy i inne wiadomości.
Mal'Vaarma, Master from the Brotherhood of the Sith
"Nie wszystko można załatwić, ucinając głowę temu, z kim akurat się nie zgadzasz" /T. Pacyński, Sherwood/

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#17

Post autor: Kas'sil'arani » 11 maja 2017, 18:44

Thrawnem Timothy'ego Zahna jestem zachwycona! Bałam się, kiedy usłyszałam, że Niebieski ma wrócić do kanonu, bo nie wiedziałam, co z niego zrobią. Ale jest to stary, dobry Wielki Admirał, jakiego znamy. Chissowie też wiele się nie zmienili, a w Nieznanych Regionach ciągle czają się niebezpieczeństwa mrożące krew w żyłach. Jak na powieść o admirale przystało, jest dużo floty, co mnie bardzo ucieszyło, Tim opisuje również przebieg bitew, czego nie robił zbyt chętnie dawniej.
Jeżeli ktoś zastanawia się, czy sięgnąć po tę książkę, ja polecam z czystym sumieniem. Ku chwale Imperium!
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#18

Post autor: Kas'sil'arani » 02 wrz 2017, 19:22

Katalizator, na który czekałam z utęsknieniem z powodu Orsona Krennica, to może nie porażka, ale nuda. Miałam nadzieję poznać losy Pana Dyrektora z szerszej perspektywy, a dostałam rodzinę pacyfistów, których tak naprawdę do końca nie rozumiem (to nie moja wojna, nie ja ją zacząłem i chociaż mogę pomóc ją zakończyć, to nie), miotającego się podwykonawcę projektu zbrojeniowego, a na końcu spojler Tarkina, który z czystej złośliwości uniemożliwił prowadzenie prac nad kyberami. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Tarkin wiedział o roli Erso, a nie podał nikomu informacji o miejscu jego pobytu?koniec spojlera. Krennic w tej książce jest nijaki, a szkoda, bo było pole do popisu wzbogacenia jego postaci o przemyślenia, poglądy itp. Paradoksalnie dla mnie najciekawsze fragmenty to te, w których Galen pracuje nad kryształami kyber.
Przeczytać można, napisane jest całkiem nieźle, ale fajerwerków to tam nie ma.
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

Awatar użytkownika
Mirash
Lady
Posty: 136
Rejestracja: 03 paź 2015, 19:33

Re: Książki spod znaku SW

#19

Post autor: Mirash » 02 wrz 2017, 20:54

Może w innym wątku było to poruszane, ale w tym ku mojemu zaskoczeniu nie, a generalnie osobiście bardzo mi się podobało Lost Stars / Utracone Gwiazdy. Książki SW gdzie nikt nie dotyka zbyt mocno kultowych postaci filmowych tworząc całkiem nowe osobowości mają generalnie w moim odczuciu potencjał. Podobało mi się przedstawienie szkolenia w Imperialnej flocie, podobała mi się konsekwencja w budowaniu motywacji postaci, byłam nawet w stanie nawet przełknąć miliony zbiegów okoliczności, które zmniejszały Galaktykę do wielkości średniego powiatu dla całego finału, który tak ślicznie i nienachalnie nawiązuje do Przebudzenia Mocy. Daję dużą okejkę tej pozycji nie tylko w skali książek SW, ale czytadeł generalnie.

Na przeciwległym końcu zaś stawiam Mrocznego Ucznia, gdzie zmuszałam się do czytania kolejnych stron licząc, że wreszcie będzie jakiś prawdziwy twist akcji i próbowałam, naprawdę próbowałam wczuć się w wątek romansowy, ale był tak bardzo dla mnie źle umotywowany i opisany, że za nic nie byłam w stanie uwierzyć bohaterom i jakoś podzielić ich emocje i dramaty. Ale może to tylko ja.
Mirash, Lady of Illusion from the Brotherhood of the Sith
Die Welt machte mich zu einer Hure, nun mach ich sie zu einem Bordell.

Awatar użytkownika
Kas'sil'arani
Lady Honorowa
Posty: 1861
Rejestracja: 03 paź 2015, 20:16
Lokalizacja: Copero, Chiss Space

Re: Książki spod znaku SW

#20

Post autor: Kas'sil'arani » 08 wrz 2017, 22:24

Milady, Lost Stars jest dobre. Mi też się podobało, bo flota :D Mrocznego Ucznia jeszcze nie czytałam, chociaż stoi na półce. Natomiast strasznie się napaliłam na Bloodline/Więzy krwi, dziś ją skończyłam. Owszem, ciekawa i wciągająca, opisuje jak wygląda senat i ogólnie polityka galaktyczna dwadzieścia lat po upadku Imperium, ale żebym miała coś konkretnego napisać, to tylko tyle, że pokazuje genezę powstania Ruchu Oporu no i codzienność Lei i Hana. Warto, to tak, ale z kanapy nie zrzuca.
Kas'sil'arani, Lady of Darkness

ODPOWIEDZ