książka ASHOKA

Awatar użytkownika
Alkern
Dark Lord
Posty: 2010
Rejestracja: 03 paź 2015, 18:03

książka ASHOKA

#1

Post autor: Alkern » 21 gru 2016, 23:33

Zveris pisze:Ja mam nadzieję, że następną książką jaką przetłumaczą będzie Ahsoka ;)
Alkern pisze:A ja nie... wierzcie mi, nie ma na co czekać. :roll:
Zveris pisze:Czytałeś całość? Jeśli tak, to napisz coś więcej, proszę :)
Proszę bardzo, przy czym ostrzegam - będą spoilery.



Książka jest nudna. Tak nudna, że bardziej się nie da. Dzieje się jak pamiętam około rok po proklamowaniu Imperium i opowiada o tym jak to Ashoka się ukrywa na Zewnętrznych Rubieżach. To na jednej planecie, to na innej. Poznaje ludzi tu i tam, choć stara się z nikim specjalnie nie zaprzyjaźniać. Imperium przybywa w jedno miejsce, więc ona ucieka w inne, nie chcąc się angażować w walki z represją wobec mieszkańców odwiedzanych planet... i ta nuda się ciągnie w nieskończoność. Podłapuje pracę jako pilot statku kosmicznego, którym wozi tu i ówdzie kontrabandę... ona nie pyta co szmugluje i jest jej z tym dobrze. Ale zaczyna trafiać na różne statki, które potrzebują mniejszej lub większej pomocy... i jak to Jedi, zaczyna mimo wszystko pomagać. Ma to w efekcie dwie reperkusje: po pierwsze zwraca na siebie uwagę Baila Organy, a także Inkwizytora (żaden z tych z serialu). Nawiązuje kontakt z Organą oraz ucieka przed Inkwizytorem. Ostatecznie jednak postanawia się z nim zmierzyć - walka nie trwa długo, bo Ashoka poprzez Moc sprawia, że wybucha miecz Inkwizytora, zabijając go na miejscu. :roll:

Co jest w tej pozycji względnie ciekawe:
  • Po pierwsze na jednej z planet pokazane jest jak Imperium rozpoczyna uprawę roślin, które później przerabiane są na odżywną papkę dla machiny wojennej. Rośliny, które wyciągają z gleby wszystko, co tylko się da.
  • Po drugie w pewnym momencie Ashoka postanawia lecieć na Ilum (by pozyskać kryształy do mieczy świetlnych) - na miejscu okazuje się, że Imperium prowadzi tam zaawansowane prace wydobywcze na dużą skalę (tak dużą, że gołym okiem widać jądro planety). Jest to o tyle ciekawe, że istnieje teoria, jakoby Ilum było planetą, która została przerobiona na Bazę Starkiller, co by oznaczało, że podwaliny pod ten projekt zostały położone już pół wieku wcześniej.
  • Po trzecie (i jest to powód, dla którego przeczytałem tę książkę) całe to pieprzenie w internecie jakoby Sithowie potrzebowali kraść kryształy od Jedi, bo sami nie potrafią ich znaleźć oraz że pod wpływem Ciemnej Strony kryształy samoczynnie zmieniają barwę na czerwoną można spokojnie zlać ciepłym strumieniem. To, co zostało powiedziane... Ashoka poprzez Moc wyczuła kryształy, które będą jej pasowały - "śpiewały do niej" - jednak nie ma powiedziane, że użytkownicy Ciemnej Strony tak nie potrafią... Tak zwany "efekt krwawienia", czyli zmiana naturalnego kryształu w czerwony, to celowy zabieg, mający na celu uformowanie kryształu w taki, jaki będzie pasował użytkownikowi Ciemnej Strony. W tym przypadku Inkwizytorowi, który był cienki jak barszcz i Ashoka bez większej spiny potrafiła ten efekt odwrócić w ciągu dosłownie chwili. Nie oznacza to jednoznacznie, że Sithowie nie tworzą syntetyków, ale w mojej ocenie jest równie fajną praktyką, pasującą do naszej filozofii - kształtujemy rzeczywistość pod siebie.
Darth Alkern, Dark Lord of the Brotherhood of the Sith
"Only through hard work of others can we attain our dreams."

ODPOWIEDZ